Nasze gryfoniki i inni

Protoplaści naszej hodowli, to Wasyl (Duma Bojarów) i Bromba (Aria Griffon-Land) dwa przeurocze gryfoniki i tak różne jak noc i dzień. Wasyl (gryfonik belgijski) to nieco nieśmiały młodzieniec, bardzo uczuciowy i w wyrażaniu tych uczuć, również bardzo wylewny. Od momentu przybycia do naszego domu, wybrał sobie na główna opiekunkę moją mamę i mimo, iż nas też bardzo kocha, to jednak tylko za mamą podąża krok w krok, wpatrzony, jak w święty obrazek. Bromba natomiast, to typowa współczesna kobieta – młoda, energiczna i niezależna – jej życiowe motto to “kochaj i szalej, nie pytaj co dalej!”. Wszędzie jej pełno, wszędzie chce być pierwsza i przeważnie jej się to udaje. Uwielbia podróże, zwłaszcza pociągiem oraz straszenie kaczek i gołębi.

 Z naszymi gryfonikami mieszka również Hrabia Pruski Manfred aka Maniek, pies w typie amstaffa. Maniek został adoptowany ze schroniska w Korabiewicach w mroźny, grudniowy wieczór 2005 roku. To osobnik nieco oderwany od rzeczywistości, na spacerach pogrążony w rozważaniach o miłości, życiu i przemijaniu, z których nagle może wyrwać go… cokolwiek.  Od zawsze zafascynowany transportem publicznym. Odkąd pojawiły się w naszym życiu gryfoniki a zwłaszcza Aria aka Bromba, zwana też Szczurellą von Pershing, Maniek wykazuje się niewiarygodną wręcz cierpliwością do tej małej diablicy. Tolerując jej fochy i skłonność do kradzieży karmy z cudzych misek.     Nasze psy najbardziej lubią weekendowe poranki, kiedy mogą się zapakować do łóżka i okupować je do południa.